Blog SlowMade

Blog SlowMade
Za chwilę opuścisz blog i zostaniesz przekierowany na stronę slowmade.pl, na której możesz kupić unikalne rzeczy handmade.
Przejdź do marketu

Pako Studio, czyli Ilustracyjny misz masz

  Wywiady   

Różnorodność – jest to słowo, które idealnie oddaje twórczość Marty Pakowskiej, absolwentki Akademii Sztuk Pięknych. W jej kolekcji można znaleźć rysunek, rzeźbę, torebki, biżuterię, a teraz i ilustrację. Jak sama przyznaje jest niestabilnym typem twórcy. Skończyłaś Akademię Sztuk Pięknych. Na blogu, który prowadzisz, widziałam Twoją dość niezwykłą pracę dyplomową. Mogłabyś o niej opowiedzieć? To, co […]

W Gdańsku

W Gdańsku

Różnorodność – jest to słowo, które idealnie oddaje twórczość Marty Pakowskiej, absolwentki Akademii Sztuk Pięknych. W jej kolekcji można znaleźć rysunek, rzeźbę, torebki, biżuterię, a teraz i ilustrację. Jak sama przyznaje jest niestabilnym typem twórcy.

Skończyłaś Akademię Sztuk Pięknych. Na blogu, który prowadzisz, widziałam Twoją dość niezwykłą pracę dyplomową. Mogłabyś o niej opowiedzieć?

To, co zamieściłam na blogu to właściwie aneks do głównej części dyplomu. To trzy obiekty artystyczne, ujęte wspólnym tematem „Peep show – obiekty do podglądania”, zrealizowane w pracowni rysunku. Tytuł dość przewrotny i zadziorny, choć praca traktuje o jedności pierwiastka męskiego i żeńskiego w świecie, o ich równowadze i harmonii. To też moja osobista wypowiedź o poszukiwaniu jedności i poczuciu wspólnoty, równowagi w miłości, o ciągłym wzajemnym uzupełnianiu się dwóch różnych, ale niezbędnych dla stworzenia pełni pierwiastków.

Przyznam szczerze, że zafascynowała mnie ta praca. A pokazywałaś ją już na jakiś wystawach? Czy wystawiasz przede wszystkim ilustracje?

Dziękuję. Powiem szczerze, że te prace, są mi bardzo bliskie. Mają bardzo intymny charakter i nie chodzi mi o nagość, tylko bardzo osobisty charakter wypowiedzi. Od czasu wystawy dyplomowej przechowuję je w piwnicy. Żałuję, ale jestem po przeprowadzce i szykuję dla nich miejsce w mieszkaniu. Jeśli zaś chodzi o wystawy, rzeczywiście miałam okazję prezentować ilustracje.

Kogut

Kogut

Mam nadzieję, że znajdzie się dla nich odpowiednie miejsce. Jakie to uczucie móc wystawić własne projekty szerszej publiczności? Nie boisz się trochę reakcji innych osób?

Strach to zdecydowanie nie jest właściwe słowo. Emocje, które temu towarzyszą to przede wszystkim radość i pewien rodzaj ekscytacji. Oczywiście towarzyszy temu odrobina niepewności, ogromna ciekawość reakcji, ale o zdecydowanie pozytywnym zabarwieniu. Poza tym moje doświadczenie wystawiennicze nie jest duże, ale za każdym razem to duża przyjemność. Informacje zwrotne dotyczące tego, co tworzę, są dla mnie ważne. Budują poczucie pewności, ale też pozwalają mi się uczyć, rozwijać.

Nie tworzysz tylko ilustracji. Na blogu widziałam również rzeźby, ale i torebki czy biżuterię. Co sprawia Ci najwięcej przyjemności?

Och, to trudne pytanie. Jestem dość niestabilnym typem twórcy. Od zawsze interesowały mnie bardzo różne rzeczy: sport, taniec, muzyka, aż w końcu twórczość plastyczna. Ilustracja jest moją stosunkowo młodą miłością, ale obecnie wciągnęła mnie kompletnie. Rysunek od początku studiów na ASP był mi bardzo bliski, tyle, że nie miał ilustracyjnego charakteru. Przygoda z ilustracją pojawiła się wraz z przyjściem na świat mojej siostrzenicy. Z myślą o niej narysowałam pierwszą pracę. Torebki i biżuteria zeszły na dalszy plan, ale być może jeszcze do nich wrócę. A może niebawem odnajdę następną, nową miłość :)

W takim razie jestem bardzo ciekawa jak potoczy się Twoja droga artystyczna. Przygotowałaś również statuetkę dla Pierwszej Damy RP – Anny Komorowskiej. Z jakiej okazji i czy było to dla Ciebie duże wyzwanie?

To była faktycznie niesamowita sprawa. Brałam wtedy udział w jednych z pierwszych imprez promujących łódzkie rękodzieło – Kiermaszach Kobiecych. Tam przedstawicielka Inspro – Instytutu Spraw Obywatelskich zaproponowała mi stworzenie nagrody dla Pani Anny Komorowskiej oraz Pana Pawła Zawitkowskiego, przyznanej za wspieranie pracy kobiet w domu. Miała to być diamentowa szczotka. Potraktowałam ten temat dość swobodnie, niestety nie mogłam pojechać do Warszawy na uroczystość wręczenia, ale moja praca spotkała się z pozytywnym odzewem.

Pracę widziałam na zdjęciach i rzeczywiście jest to nietypowa realizacja tematu – ale bardzo udana.

Dziękuję bardzo.

A czy masz jakąś swoją pracownię, warsztat, wydzielone pomieszczenie, w którym zamykasz się i pracujesz?

Tak, mam pracownię. Jest to co prawda pokój w mieszkaniu, w którym obecnie żyję i na dodatek dzielę ją z architektem, ale dajemy radę z przestrzenią, którą mamy do dyspozycji. Tak naprawdę całe nasze mieszkanie jest pracownią :) Mimo to marzy mi się zupełnie niezależna pracownia, odseparowana od zupełnie prywatnej przestrzeni życiowej. Miejsce do którego można wyjść.

Torebka

Torebka

I w którym będzie można zupełnie oderwać się od rzeczywistości?

Tak, choć nasz pies nie byłby już tak zadowolony, pewnie zabierałabym ją ze sobą.

Haha… Mam ten sam problem.

Co Cię inspiruje? Masz jakiś sposób na znalezienie weny?

Dawniej powiedziałabym, że moją inspiracją jest kolor. Dzisiaj dodałabym do tego, że zdecydowanie człowiek. To najbardziej fascynujący element świata. Człowiek jest tematem, który, tak mi się wydaje, nie może się wyczerpać. Zarówno zewnętrzna powłoka, jak i to, co ukryte. A przede wszystkim relacje pomiędzy tymi dwiema stronami.

To prawda, człowiek stanowi jedno z największych źródeł inspiracji. A masz może artystę, który jest dla Ciebie wzorem?

Wzorem to za dużo powiedziane. Jest wielu artystów, których podziwiam, cenię, szanuję, ze względu na prace, które tworzą. Gdybym miała nawiązać do mojej fascynacji, którą wymieniałam w pierwszej kolejności z pewnością powiedziałabym o Marku Rothko. Ostatnio natomiast poznaję powoli świat ilustracji i tu wspomnieć muszę o absolutnie doskonałych ilustracjach modowych Cecili Carlstedt oraz zachwycających portretach Pauli Bonet.

Portret komiksowy

Portret komiksowy

Mam do Ciebie już ostatnie pytanie: czy masz jakieś wskazówki dla osób, które stawiają pierwsze kroki w tworzeniu ilustracji?

Chyba przede wszystkim doradziłabym wytrwałość, wiarę we własne możliwości i odwagę, choć to pewnie doradzić można każdemu, nie tylko rysującym. A poza tym przydałby się gruby szkicownik brzmi pewnie banalnie, ale im więcej rysujesz, tym lepsze efekty osiągasz.

Często o banalnych rzeczach zapominamy. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Ja również dziękuję, było mi bardzo miło rozmawiać.

Portret VI

Portret VI

Zajrzyj także na stronę Pako Studio Jeśli sam/-a tworzysz i chcesz dołączyć do platformy, a jednocześnie zaprezentować swoje prace, napisz maila na adres: [email protected]

A po codzienną dawkę inspiracji wpadnij na naszego fanpejdża!


Dołącz do naszej społeczności


Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *